Kiedy zaczyna się starość?

Ostatnio często dochodzi do mnie, że się starzeję. I to nie z uwagi na okrągłą rocznicę moich urodzin, ponieważ w tym roku kończę mało istotne 32 lata. Bardziej chodzi o czynniki zewnętrze, które dobitnie ilustrują mi upływ czasu.

Starość zaczyna się wtedy, kiedy w stacji Złote Przeboje słyszysz piosenki ze swojej młodości.

Wczoraj jechałam taxi i w radio zaczęły lecieć moje hity z młodości. Z automatu zaczęłam tupać nóżką, trochę nawet pośpiewałam (pod nosem). No i nagle okazuje się, że to stacja Złote Przeboje. Zawsze myślałam, że lecą tam kawałki z młodości mojej mamy i babci, a tu taka niespodzianka. Shakira i jej „Whenever wherever” to hit z 2001 roku, czyli sprzed 17 lat! Kiedy to zleciało, ja się pytam? Lekko mnie to zmroziło. Ale tak już jest, że piosenki są nośnikiem czasu. Moja babcia ożywa przy Santor, moja mama przy Modern Talking, a ja przy Backstreet Boys. Każdy ma jakąś swoją piosenkę, na dźwięk której ożywają wspomnienia.

Starość zaczyna się wtedy, kiedy Twoja młodsza siostra nie rozumie Twoich powiedzonek.

Mam o 9 lat młodszą siostrę. Studiuje. Mamy dobry kontakt. Czasami piszę do niej wypas, czaje, spox, zbita, zwiecha i mam poczucie, że nie tyle mnie nie rozumie, co uważa to za żenujące. To działa też w drugą stronę, kiedy siostra opowiada mi o braciach pierdolec lub pisze xD, YOLO, odjaniepawlać, dwudzionek albo zarzuca innymi tekstami z memów internetowych, mam wrażenie, że nie nadążam, że wypadałam z obiegu. Co prawda staram się być na bieżąco, ale nie mam na tyle czasu, aby to wszytko ogarnąć. W dzisiejszych czasach emotikonki wyrażają więcej niż tysiąc słów. Ten ciąg znaczków spokojnie mógłby zastąpić alfabet Morse’a. Trzeba jednak uważać. Gest machania ręką 👋, w Chinach oznacza zakończenie przyjaźni, znany wszystkim bakłażan 🍆 jest symbolem #eggplantfriday, czyli akcji polegającej na chwaleniu się swoim przyrodzeniem. Człowiek nieświadomie zechce pochwalić się na fejsie, co jadł i problem gotowy. Boję się świata emoji.

Starość zaczyna się wtedy, kiedy dzieci Twoich znajomych z liceum idą do szkoły.

Nie mam dzieci, mam koty. Koty rosną przez pierwszy rok swojego życia, później jest względna stabilizacja. Patrząc na nie, nie doświadczam upływu czasu. Zupełnie inaczej jest z dziećmi. Gdy wejdę na fejsa i zobaczę zdjęcie mojej koleżanki z liceum, która chwali się swoim synem, który właśnie poszedł do pierwszej klasy, jestem przerażona. Kiedy, jak? To „po dzieciach” widać jak ten czas szybko leci. Moja przyjaciółka z dzieciństwa, która jest ode mnie młodsza o 2 lata, ma już trójkę dzieci! Nie jestem w stanie w to uwierzyć. Przecież jeszcze wczoraj wspinałyśmy się na drzewa, a dziś jest już poważną mamą troszczącą się o swoje latorośle.

Starość zaczyna się wtedy, kiedy koleś w barze mówi „co Pani podać?”.

To mnie zawsze rozwala na łopatki. Czasami myślę, że oni to robią specjalnie, żeby sprzedać więcej piwa, bo jak kobieta coś takiego usłyszy, to musi się napić. Mam trzydzieści dwa lata, ale ubieram się raczej młodzieżowo. Staram się nie wychodzić do baru w garsonce. Mimo to coś zdradza, że nie mam dwudziestu lat. Nie wiem, co to jest, ale chętnie się dowiem. Z pewnością nie są to zmarszczki, bo ich jeszcze nie mam. Jedyna myśl, jaka mi przychodzi do głowy, to kilka siwych włosów, ale czy w ciemnym barze, ktoś je dostrzega? Czekam jeszcze na sytuację, gdy w tramwaju ktoś z młodzieży ustąpi mi miejsca.

 

Kocham makarony, Wiedźmina i seriale Netflix’a. Nie znoszę horrorów, czekolady i ludzi bez poczucia humoru. Jak na prawdziwą kikimorę przystało nieźle namieszam Ci w życiu.

6 komentarzy

  1. starość zaczyna się kiedy, wracasz do rodzinnego miasta i wszystkiego Twoje ulubione miejscówki są już pozamykane i zdezorientowany snujesz się smętnie po jakichś nowych knajpach wypełnionych młodzieżą szkolną.

  2. Nie wiem kiedy zaczyna się starość 😉 mój syn ma jutro studniówkę…córka w zeszłym roku zrobiła magisterkę…mam zacząć się bać? Nie ma mowy !Teraz jest mój czas i nie zamierzam go zmarnować :)czuję się świetnie 🙂 moc jest ze mną 🙂 ja to wiem !

    1. I o to chodzi! mój tekst był raczej taki z przymrużeniem oka 😉 faktycznie w różnych sytuacjach czuję, że czas płynie, ale ja płynę wraz z nim 🙂 pozdrawiam!

  3. link do tego bloga dostałam na FB, zajrzalam, ale……jak przeczytałam o Tobie, że nie znosisz czekolady….to już wiem, że „chemii” między nami nie będzie 😉 Nie ufam ludziom, którzy nie jedzą czekolady 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *