Czego uczy nas Mundial 2018?

Nie ma co ukrywać, że mecze reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata komentują wszyscy, nawet ci co się nie znają. W takim razie również ja skorzystam z tego przywileju i też się wypowiem.

Gdy emocje już opadną warto zastanowić się, jakie wnioski płyną z tego całego zamieszania. Oto co mi przyszło do głowy:

1. Kibicem się jest, a nie bywa

Nie jestem kibicem z krwi i kości, którego twarz na czas meczu zmienia się w biało-czerwoną flagę. Nie kupuję do meczu chipsów z Błaszczykowskim, ani szamponu z Lewandowskim. Ale wiem, że bycie kibicem to coś więcej, niż tylko darcie ryja przed telewizorem. To miłość czysto platoniczna, bezgraniczna, bezwarunkowa. Jak matki i dziecka. Wiem, że łatwiej jest kochać grzeczne dziecko, które się nas słucha, odnosi sukcesy, a nas rozpiera duma. W cieplarnianych warunkach kocha się łatwiej. Prawdziwa miłość polega jednak na empatii. Na przetrwaniu trudnych chwil, nawet jeśli ochota na oddanie dziecka do okna życia, jest ogromna. Trudno jest przełknąć porażkę naszej reprezentacji, ale kibiców, podobnie jak przyjaciół poznaje się w biedzie.

2. Zbyt wysokie oczekiwania, przynoszą jeszcze większe rozczarowanie

Nasi piłkarze swoimi poczynaniami na Mistrzostwach Europy, rozpalili nasze żądze i przysłonili oczy. Po kilku meczach i obecności Lewandowskiego w zespole ludzie zaczęli stawiać naszą drużynę na równi z niemiecką. Zamarzył nam się tytuł mistrza świata, bo przecież pazerność ludzka nie zna granic. Tak wysoko postawionej poprzeczki nie przeskoczyłby nawet Javier Sotomayor Sanabria (rekordzista w skoku wzwyż). Prawda, choć gorzka, jest taka, że nasza drużyna nie jest w dobrej formie, na co składa się wiele czynników. Chyba każdy zdrowo myślący człowiek musiał liczyć się z porażką na którymś etapie mundialu. Bo chyba o samym pucharze myśleli tylko idioci.

3. Kultura osobista to podstawa

Gdyby można było palić ludzi na stosach, to przy warszawskim lotnisku już stałoby 11 kopców tylko czekających na podpałkę. No może 12, bo Nawałka też nie jest bez winy. Ilość hejtu wylewa się zza każdego rogu, jak woda na śmigusa dyngusa. W Antwerpii polscy KIBOLE pobili senegalskich KIBICÓW. Oberwało się każdemu, nawet Ani Lewandowskiej, której kulki mocy tym razem okazały się za słabe. Nawałka to zaś debil, który z piłką przecież ma niewiele wspólnego. I oczywiście najzabawniejsze jest to, że tych niedociągnięć, nieprzygotowania, złego składu, nikt nie widział wcześniej. Jak po pierwszych randkach, zauroczeni wybrankiem, nie widzimy porozrzucanych skarpet, a po kilku latach małżeństwa wyrastają na podłodze niczym dąb Bartek. Może jednak warto nauczyć się panować nad emocjami i pokazać, że Polska to nie kraj dzikich ludzi.

4. Konsumpcja nie pomoże wygrać

Trzeba przyznać, że najwięcej na Mistrzostwach Świata zyskały firmy, które ozdobiły swoje produkty flagą czy też wizerunkiem któregoś z zawodników. Dzięki temu, każdy kupujący mógł w markecie zabawić się w selekcjonera i ułożyć własny skład drużyny, wrzucając do koszyka mąkę, piwo, chipsy czy colę. Nawet zwykłe do tej pory medaliony z kurczaka zyskały na wartości za sprawą biało-czerwonych barw na opakowaniu. Może kogoś rozczaruję, ale nawet gdybyście jedli te medaliony przez całe mistrzostwa, to nasza drużyna i tak daleko by nie zaszła. Nie dajmy się zwariować, bo po porażce piwo z naszą flagą na etykiecie jest jeszcze bardziej gorzkie.

5. Może warto zainteresować się czymś innym

Ja wiem, że piłka nożna jest bardzo prestiżowym sportem, ale może warto w końcu pomyśleć nad innym sportem narodowym? Jak w kalejdoskopie zmieniają się nasze typy. Jak Małysz, to skoki, jak Kubica, to Formuła 1. Gdzie wiatr powieje, tam lecimy zaślepieni żądzą sukcesów, nie dostrzegając prawdziwych perełek. A jeśli nie mamy czym się pochwalić w dziedzinie sportu, to może warto rozejrzeć się gdzie indziej. Film? Muzyka? Malarstwo? Mówi Wam to coś?

Kocham makarony, Wiedźmina i seriale Netflix’a. Nie znoszę horrorów, czekolady i ludzi bez poczucia humoru. Jak na prawdziwą kikimorę przystało nieźle namieszam Ci w życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.